Demon ryknął z bólu.
Wadera odskoczyła do tyłu.
Thor przygotował się do ataku.
Posłałem mu znaczące spojrzenie, smok odrazu opuścił krezę.
Wziąłem głęboki wdech i zamknąłem oczy.
Wyobraziłem sobie tego demona martwego.
Otwórzyłem oczy potwór leżał martwy.
-Jak to zrobiłeś?-Zapytała Catania.
-Normalnie. Mam taką umiejętność.
-A ty na kogo się szkolisz?-Zapytała ni z gruszki ni z pietruszki.
-Nie wiem.
Nagle.....
<Catania? Brak weny ;( >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz